Renowacja starej siekiery

Miałem ją przeznaczyć na stracenie, służyła już nawet do rąbania korzeni w ziemi, które przeszkadzały przy wierceniu dołków pod słupki ogrodzeniowe. Stylisko było pęknięte i sklejone taśmą. Tak sobie dwa lata egzystowała. Tymczasem stwierdziłem, że może jednak się nią zajmę. Wyprofilowałem stylisko, skleiłem, oczyściłem i sklinowałem od nowa nawiercając w czubku dwa otwory 7mm i nabijając w nie kołki montażowe 8mm na kleju rozepchałem stylisko. Siekierzysko siedzi pewnie i rąbie jak szalone, na jednym zdjęciu widać wybity znak, prawdopodobnie rok produkcji (1991) i markę, której nie potrafię rozszyfrować. Wychodzi na to, że siekiera jest w moim wieku 🙂

Stylisko prawdopodobnie z akacji, ukazało zielonkawy odcień podczas strugania. Zostało oczyszczone szczotką drucianą, opalone i zabezpieczone woskiem pszczelim.

 

Idzie jak burza!

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *